Rozdział Drugi.
~Najlepsze co nas w życiu spotkało~
"One thing"- to właśnie ta, piosenka obudziła Nadię. To był dzwięk sms-a.Nie znała tego numer,lecz po przeczytania treściu, na jej buzi pojawił się wielgachny uśmieck
- Niech zgande, Harry?- powiedziała Luiza, stojąc w drzwiach.
-Skąd wiedziałaś?
-Po tym..- pokazała Luiza wielki uśmiech od ucha do ucha :)
-Oj,tam, lepiej czytaj- powiedziała zarumieniona Nadia.
Luiza nie mogła uwierzyć, przez 5min, była wpatrzona w ekran na którym widniała wioadomość.
~Hej, mam pytanie,czy byśmy mogli się dziś spotkać? Zaynowi spodobała się Luiza,więc bardzo nalegamy :).
Pozdrawiam,Harry :*
P.S Zayn również pozdrawia :**
-Zostawmy ich samych- pokazał głowąna Zayna i Luize którzy byli tak zajęci rozmową,że by nawet nie zauważyli jak by oboje wyszli.
-Zgoda- odpowiedziała Nadia, zauważyła że zaproponowany pomysł spodobał się tamtej 2.
Kiedy Luiza z Zaynem rozmawiali na różne tematy, Harry wziął Nadię do Kina. Dziewczyna była zdziwiona, bo w kinie nie było nikogo innego niż oni.
-Hazza,czemu tu nikogo niema?
Chłopak tylko się uśmiechnął, w taki sposób:
Po krótkiej chwili odpowiedział:
-Gdyby był tu ktoś inny by nam,tylko przeszkadzał.
Po filmie wrócilii do restauracji po Luizę i Zayna. Było już po 22,więc chłopcy odwieźli nas do "domu". Dziewczyny zaproponowały,aby chłopcy weszli na górę. I tak zrobili. Spędzili ze sobą wspaniały wieczór. Po 2,chłopcy pojechali do domu.Obiecali,że zadzwonią,umówić się na następne spotkanie.
-Luiza,opowiadaj jak było?- spytała podekscytowana Nadia
-Było cudownie,Zayn to świetny chłopak, strasznie się o mnie troszczył i robił wszystko abym dobrze się czuła w jego towarzystwie.Nie mogę doczekać się jutrzejszego spotkania.
Dziewczyny po długiej rozmowie, poszły spać.
*następnego dnia
Luiza, obudziła Nadię, mówiąc, że za pół godziny przyjadą po nie, Zayn z Harrym.
Nadia szybko wyskoczyła z łóżka. Zrobiła lekki makijaż,włosy spieła w luźnego koka. I szybko poszła do pokoju Luizy, wyglądała niesamowicie . Harry i Zayn już po nas przyjechali. Po godzinnej jeździe byliśmy już na miejscu. Dom był niesamowity. O godzinie 13,postanowiliśmy iść na basen. Harry zabrał Nadię do ogrodu, gdzie długo rozmawiali. W tym czasie cała reszta bawiła się świetnie w basenie. Kiedy wybiła godzina 21,postanowiliśmy rozpalić ognisko. Liam z Louisem zaczeli się wygłupiać. Neill zaczoł grać na gitarze. Niestety zaczoł padać deszcz. Przenieśliśmy się do domu. Neill z Liamem, poszli do kuchni cośzjeść, Zayn zaprowadził Luizę,a by pokazać jej dom, a Louis w tym czasie powędrował do toalety.
W salonie została tylko Nadia z Harry. On, a by zaimponować Nadii zaczął się wygłupiać, w pewniej chwili potknął się i przewrócił się na dziewczynę. Byli tak blisko siebie,że ich nosy praktycznie się ze sobą stykały.
- Upss, przyszedłem w nie porę? -powiedział Neill przeżuwając, chipsy ;p
- Nie, skądże, wchodz..- powiedziała zarumieniona Nadia.
Harry rzucił tylko niebezpieczne spojrzenie na blondyna w stylu ~Serio?, teraz zachciało Ci się wejść?!~
Zrobiło się późno,wieć chciałyśmy wracać do domu,lecz chłopcy tak nalegali żebyśy zostały na noc,na początku nie chciałyśmy się zgodzić ale w końcu nas namówili..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz