Zakładki

sobota, 12 stycznia 2013

~Rozdział 2



Rozdział Drugi.
~Najlepsze co nas w życiu spotkało~



"One thing"- to właśnie ta, piosenka obudziła Nadię. To był dzwięk sms-a.Nie znała tego numer,lecz po przeczytania treściu, na jej buzi pojawił się wielgachny uśmieck

- Niech zgande, Harry?- powiedziała Luiza, stojąc w drzwiach.

-Skąd wiedziałaś?

-Po tym..- pokazała Luiza wielki uśmiech od ucha do ucha :)

-Oj,tam, lepiej czytaj- powiedziała zarumieniona Nadia.

Luiza nie mogła uwierzyć, przez 5min, była wpatrzona w ekran na którym widniała wioadomość.

~Hej, mam pytanie,czy byśmy mogli się dziś spotkać? Zaynowi spodobała się Luiza,więc bardzo nalegamy :).





Pozdrawiam,Harry :*


P.S Zayn również pozdrawia :**

Szybko wstałyśmy z łóżka. I szybko odisałyśmy do Harrego.Umówiliśmy sięw tej restauracji co wczoraj,na godz, 15. Gdy dojechałyśmy,na miejsce Styles i Malik już na nas czekali.Po krótkiej rozmowie Harry szepnął do Nadii:

-Zostawmy ich samych- pokazał głowąna Zayna i Luize którzy byli tak zajęci rozmową,że by nawet nie zauważyli jak by oboje wyszli.

-Zgoda- odpowiedziała Nadia, zauważyła że zaproponowany pomysł spodobał się tamtej 2.

Kiedy Luiza z Zaynem rozmawiali na różne tematy, Harry wziął Nadię do Kina. Dziewczyna była zdziwiona, bo w kinie nie było nikogo innego niż oni.

-Hazza,czemu tu nikogo niema?

Chłopak tylko się uśmiechnął, w taki sposób:


 
 
Po krótkiej chwili odpowiedział:

-Gdyby był tu ktoś inny by nam,tylko przeszkadzał.

Po filmie wrócilii do restauracji po Luizę i Zayna. Było już po 22,więc chłopcy odwieźli nas do "domu". Dziewczyny zaproponowały,aby chłopcy weszli na górę. I tak zrobili. Spędzili ze sobą wspaniały wieczór. Po 2,chłopcy pojechali do domu.Obiecali,że zadzwonią,umówić się na następne spotkanie.

-Luiza,opowiadaj jak było?- spytała podekscytowana Nadia

-Było cudownie,Zayn to świetny chłopak, strasznie się o mnie troszczył i robił wszystko abym dobrze się czuła w jego towarzystwie.Nie mogę doczekać się jutrzejszego spotkania.

Dziewczyny po długiej rozmowie, poszły spać.

*następnego dnia


Luiza, obudziła Nadię, mówiąc, że za pół godziny przyjadą po nie, Zayn z Harrym.
Nadia szybko wyskoczyła z łóżka. Zrobiła lekki makijaż,włosy spieła w luźnego koka. I szybko poszła do pokoju Luizy, wyglądała niesamowicie . Harry i Zayn już po nas przyjechali. Po godzinnej jeździe byliśmy już na miejscu. Dom był niesamowity. O godzinie 13,postanowiliśmy iść na basen. Harry zabrał Nadię do ogrodu, gdzie długo rozmawiali. W tym czasie cała reszta bawiła się świetnie w basenie. Kiedy wybiła godzina 21,postanowiliśmy rozpalić ognisko. Liam z Louisem zaczeli się wygłupiać. Neill zaczoł grać na gitarze. Niestety zaczoł padać deszcz. Przenieśliśmy się do domu. Neill z Liamem, poszli do kuchni cośzjeść, Zayn zaprowadził Luizę,a by pokazać jej dom, a Louis w tym czasie powędrował do toalety.
W salonie została tylko Nadia z Harry. On, a by zaimponować Nadii zaczął się wygłupiać, w pewniej chwili potknął się i przewrócił się na dziewczynę. Byli tak blisko siebie,że ich nosy praktycznie się ze sobą stykały.
- Upss, przyszedłem w nie porę? -powiedział Neill przeżuwając, chipsy ;p
- Nie, skądże, wchodz..- powiedziała zarumieniona Nadia.
Harry rzucił tylko niebezpieczne spojrzenie na blondyna w stylu ~Serio?, teraz zachciało Ci się wejść?!~
Zrobiło się późno,wieć chciałyśmy wracać do domu,lecz chłopcy tak nalegali żebyśy zostały na noc,na początku nie chciałyśmy się zgodzić ale w końcu nas namówili..

~Wstep do historii

Nazywamy się Nadia i Luiza. Jesteśmy najlepszymi przyjaciółkami.Poznałyśy się w pierwszej klasie gimnazjum.Teraz mamy już 16 lat.. Dużo się zmieniło ale nie nasze największe wspólne marzenie.Od zawsze marzyłyśmy jechać do Londynu i tam zamieszkać...Jesteśmy również fankami ~One Direction~. Ale nie należymy do tych które piszczą na ich widok,ale o tym później ;p. Teraz mieszkamy w Krakowie. Kiedy się zaprzyjaźniłyśmy, przysięgłyśmy sobie, że nigdy ale to nigdy w życiu nie przestaniemy wierzyć,że nasze marzenia się nie spełnią. Naprawdę w to bardzo wierzyłyśmy. Lecz gdy stawałyśmy się coraz starsze zaczełyśmy zapominać wraz z czasem. Zaczełyśmy żyć rzeczywistością, nudną szarą rzeczywistością. Ale nie myślcie,że nasza przyjaźń się przez to zmieniła.Nie prawda, zawsze byłyśmy dla siebie jak siostry i zawsze tak zostanie.Nie wiemy jak to się dokładnie stało,że zapomniałyśmy o tym, co było dla nas wszystkim,tym były.. MARZENIA. A kto wie? Morze marzenia się spełniają?...

~Rozdział 1


                                             

                                                                                             



  
Rozdział pierwszy.
~ Marzenia są po to aby je spełniać ~
-Wpadłam do Nadii z wielkim wrzaskiem i piskiem,(Luiza)

-Vas happein~Nadia P.S to dlatego że lubimy ~ One Direction~

-Nie uwierzysz-krzyknełam wyciągająć zza siebie 2 bilety, jeden do naszego wymarzonego Londyny drugi na koncert ~One Direction~

Nadia z wielkim zacieszem wyjeła z szuflady także, takie same bilety. Uśmiesz nam towarzyszył cały dzień.

*tydzień później..

Nadszedł czas wyjazdu, obie z Luizą byłyśy podekscytowane,ponieważ nie mogłyśmy doczekać siękiedy zobaczymy 1 D.

Całą drogę na lotnisku rozmawiałyśy o tym, że już chcemy być już w Londynie.Jednak kiedy dojechaliśmy na lotnisko,od razu zaczełyśmy tęsknić za rodzicami. Ale wkońcu jesteśmy w Londynie,podróż była długa i bardzo męcząca dla nas. Byłyśmy jużw hotelu, odrazu zasnełyśmy, nie miałyśmy nawet siły porozmawiać o jutrzejszym koncercie.

*nastęnego dnia..

Wstałyśy wcześnie, i od rana szykowałyśmy się na koncert. Nadia założyłą krytkie dżinsowe spodenki i biało koszule na krótki rękaw oraz czarne vansy, wyglądała naprawdę ładnie. Luiza założyła krókie jasno różowe spodenki z koronski ( sąboskie) i do tego koszulę również jasno różówo koszule którą włożyła w środek sponenek do tego założyłą zwykłe czarne balerinki,wyglądała uroczo :)

Ponieważ koncert był daleko wyjechałyśmy już hotelu i ruszyłyśmy w stronę taksówki. Gdy byłyśy na miejscu był jużtam tłum rozwrzeszczanych fanek, tylko my jedyne nie darłyśmy się i "sikałyśmy" jak ktoś tylko powiedziała ~One Direction~ Pewnie myślicie, że my uwarzamy się za fanki a nie zachowujemy się jak inne? Odpowiedz jest prosta, poprostu wolimy jak ktoś zwraca uwagę na nas nie przez krzyczenie i piszczenie,lecz przez to jakie jesteśmy.

Gdy grupka chłopców weszła na scene,fanki zaczeły jeszcze głośniej piszczeć,przez co zagłuszały to co śpiewają. Gdy 1 D zaczeli śpiewać "Little things" było odrazu ciszej.

Po koncercie wróciłyśy do naszego tymczasowego "domu". Całą noc rozmawiałyśy o koncercie. W pewnym momencie Nadia powiedziała:

-Chodźmy już spać, jest późno jutro z rana przejdziemy siędo jakieś małej restauracji.

- ok,dobranoc~ Luiza

*następnego dnia..

-Wstań~ powiedziała Nadia z słodkim uśmiechem na twarzy

-No już,już...

Po godzinnej bitwie Luizy kontra ułożenie jej włosów,poszłyśmy do spokojnej restauracji.

Pierwsza weszła Nadia zaraz po niej Luiza.

- Co się dzieje?~ spytała Nadia, widząc dużo ilość osób przy stoliku przed nami.

-Nie wiem,ale chodzmy przyszłyśmy tu sobie miło spędzić czas :)-odpowiedziała Luiza ciągnąć przyjaciółkę za ręke.

Gdy poszłyśmy zamówić sobie coś do picia,Nadia potrąciła pewnego chłopaka,przez co jego cały napój wylądował na Nadii.. chłopak mniała brązowe włosy i idealny uśmiech.

Nadia nie zwracając uwgai do kogo mówi,zaczeła przepraszać, wycierając swoją bluzkę.

-Nie ma za co,to ja powinienem przeprosić-oznajmił chłopak.

Wtedy Luiza zorientowała się kim jest ten chłopak.Szybko sturchneła Nadie i pokazała dielikatnie głową na chłopaka. Nadia nie wierzyła, cały czas stała i nie wiedziała co zrobić.

-Harry- oznajmił ukazując ten perfekcyjny uśmniech.

-Kurde co mam teraz zrobić- mówiła Nadia patrząc na swoją brudną bluzkie.

-Spoko,weź moją- odpowiedział podając bluze

-Nie dziękuje, naprawdę dam radę :)- odpowiedziała Nadia z swoim słodkim uśmiechem.

-Ale naprawdę,weź ją kiedyś mi ją oddasz ;p to moja wina- uśiechnął się Harry.

Więc Nadia tak zrobiła. Hazza zaprosił nas do stolika, przy którym siedzieli reszta chłopców 1 D.

Kiedy się z nimi zapoznałyśmy wymieniliśmy się numerami telefonów.

Zaynowi odrazu spodobała się Luiza,była ona dość nie śmiała.Cały czas próbował jej zaimponować. Ale nie szło mu to najlepiej,bo sam był bardzo nie śmiały w stosunku do dziewczyn.Gdy po naszej przygodzie,wróćiłyśmy do "domu" od razu zasnełyśmy.Byłyśmy tak zmęczone,że nie miałyśmy siły porozmawiać...

~Na początek..


~Hej,nazywamy się Nadia i Luiza. Jest to nasz pierwszy blog,więc mam nadzieję,że bedziecie wyrozymiali.Za chwile na naszym blogu pojawi się wstęp do naszej historii,oraz będziecie mogli zobaczyć rozdział I. Zapraszamy do częstego wchodzenia na naszego bloga oraz częste komentowanie.~


Pozdrawiamy:



Luiza i Nadia :*

~Głowne Bohaterki

                                                             Główne bohaterki :




 
   Nadia~ 16 letnia dziewczyna. Ma brązowe włosy do pasa, ma perfekcyjny uśmiech, który idealnie pasuje do jej ciemnych oczu. Nadia jest szczupło i bardzo zgrabną dziewczyną. 16 jest miła i opiekuńcza,zawsze troszczy się o innych. Pięknie  gra na gitarze. Wydaję się być spokojną nastolatko,lecz pozory mylą. Jest zakręcona, oczywiście w tym pozytywnym sensie. Nigdy nie miała szczęścia w miłości, ale jej to nie przeszkadzało, uważa że czeka na tego jedynego.
 
 
 
 
 Luiza~ 16 letnia brunetka z długimi włosami. Jej piękny uśmiech, powoduje, że każdy od razu ją polubi. Jest piękno nastolatką z długimi, zgrabnymi nogami. Jest nieśmiała, i bardzo czuła na miłość. Zawsze troszczy się o innych i cieszy się ich szczęściem, choć jej życie nie należało do tych "łatwych". Jej marzeniem jest znaleźć chłopaka który ją zrozumie.
                                       ....


     ~Zayn Malik
      ~ Harry Styles
      ~ Neill Horan
     ~ Louis Tomlinson
     ~Liam Payne